Nadal zbyt mało badań mikrobiologicznych w szpitalach…

Nadal zbyt mało badań mikrobiologicznych w szpitalach…
Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia 
28-10-2010 07:10 

W dniach 27-28 października 2009 r. Państwowa Inspekcja Sanitarna przeprowadziła doraźną kontrolę szpitali w zakresie systemu kontroli zakażeń szpitalnych. To jedna z największych kontroli tematycznych przeprowadzona przez Inspekcję w ciągu ostatnich dwudziestu lat. GIS przedstawił wyniki tej kontroli po raz pierwszy podczas VI Forum Rynku Zdrowia. 

– Celem kontroli była ocena bieżącego stanu w zakresie zapobiegania i kontroli zakażeń szpitalnych w momencie wejścia w życie nowych przepisów ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi z 2008r. – wyjaśniał podczas sesji „Zakażenia szpitalne” Przemysław Biliński po. głównego inspektora sanitarnego.

25 proc. skontrolowanych szpitali
Kontrolą objęto 223 szpitale na terenie całego kraju, w „obszarze specjalności zabiegowej, niezabiegowej oraz lokalnej sterylizatorni”. Spośród 223 skontrolowanych szpitali 182 (81,6 proc.) były publicznymi zakładami opieki zdrowotnej, a 41 (18,4 proc.) to placówki niepubliczne. Kontrola objęto wszystkie województwa. Wśród kontrolowanych szpitali, 54 proc. posiada system zarządzania jakością potwierdzony certyfikatem.

– Z przeprowadzonych analiz wynika, że szpitale, które posiadają system zarządzania jakością, wykazują lepszą organizację i większą efektywność systemów kontroli zakażeń szpitalnych, co jest ważnym argumentem na rzecz rozszerzania liczby szpitali ubiegających się o certyfikat jakości w obszarze świadczeń medycznych – mówił Przemysław Biliński.

Istotnym warunkiem prawidłowego nadzoru nad zakażeniami szpitalnymi jest istnienie w placówce zespołu i komitetu kontroli zakażeń szpitalnych.

We wszystkich kontrolowanych szpitalach stwierdzono istnienie zespołu kontroli zakażeń szpitalnych w tym w:
• 96 proc. placówkach przewodniczącym jest lekarz (tylko 15 proc. z nich posiada jedną z wymaganych na tym stanowisku specjalizacji),
• 78 proc. obecna jest pielęgniarka epidemiologiczna (84 proc. z nich ma ukończoną specjalizację w zakresie pielęgniarstwa epidemiologicznego),
• 71 proc. szpitali w skład zespołu wchodzi specjalista mikrobiologii.

– W większości przypadków funkcje personelu powołanego do zespołu kontroli zakażeń są łączone z innymi obowiązkami w szpitalu, co może być istotnym czynnikiem zmniejszającym efektywność działania zespołu – tłumaczył główny inspektor sanitarny.

Innym bardzo ważnym czynnikiem warunkującym efektywność systemu kontroli zakażeń szpitalnych jest powołanie w oddziałach szpitalnych personelu łącznikowego stanowiącego wsparcie w zakresie oceny ryzyka, monitorowania, rejestracji zakażeń oraz szkoleń.

W kontrolowanych szpitalach wykazano, że 30 proc. jednostek w ogóle nie ma personelu łącznikowego lub jest on powołany jedynie w wybranych oddziałach.
Zbyt mało badań
Jak wynika z kontroli, w polskich szpitalach, w dalszym ciągu obserwuje się niedostateczne wykorzystanie diagnostyki mikrobiologicznej (średnio pobiera się ok.18 posiewów na łóżko rocznie, czyli 3-krotnie mniej w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej).

– Biorąc pod uwagę fakt, że istnieje ścisły związek między ilością wykonywanych badań mikrobiologicznych a czułością i efektywnością systemu kontroli zakażeń szpitalnych, należy podjąć wszelkie działania w celu zwiększenia zakresu wykorzystania diagnostyki mikrobiologicznej w szpitalach – uważa szef GIS.
Laboratorium non stop
Zgodnie z obowiązującym prawem, istnieje obowiązek monitorowania drobnoustrojów alarmowych, co jest możliwe wyłącznie przy dobrym wykorzystaniu diagnostyki mikrobiologicznej.

W Polsce obserwuje się trend do outsourcingu usług mikrobiologicznych, który zdaniem Inspekcji – jeśli nie będzie ściśle nadzorowany pod względem jakości i dostępności do tych usług – może spowodować ograniczenie stosowania nowoczesnych metod diagnostyki mikrobiologicznej.

Kontrola wykazała, że  tylko
• 53 proc. szpitali dysponuje własnym laboratorium,
• 37 proc. korzysta z usług outsorcingu wysyłając materiał biologiczny poza teren szpitala,
• 10 proc. szpitali wykorzystuje outsorcing zlokalizowany na terenie placówki.

Dostępność do pilnych badań mikrobiologicznych uważa się za niezadowalającą w 31 proc. szpitali.

– Wskazuje to na konieczność podjęcia skoordynowanych działań w tym zakresie, zarówno ze strony nadzoru specjalistycznego, jak również NFZ. Bez względu na formę własności laboratorium, szpital musi mieć zapewniony dostęp do całodobowej diagnostyki mikrobiologicznej – podkreślał Przemysław Biliński.
Raportów brak
Innym niekorzystnym zjawiskiem stwierdzonym podczas kontroli było nieregularne przesyłanie – przez laboratoria wykonujące badania – zbiorczych wyników stwierdzających obecność patogenów biologicznych w placówkach.

Stwierdzono, że większość szpitali prowadzi monitoring zakażeń na wszystkich oddziałach (89 proc.), jedynie 11 proc. szpitali ze względu na niedobór personelu ogranicza monitoring do wybranych oddziałów.

Za bardzo pozytywne uznano fakt, że kartę monitorowania zakażenia szpitalnego wprowadziło 99 proc. szpitali, natomiast kartę monitorowania drobnoustroju alarmowego 96 proc.  Odnotowano również korzystne zjawisko realizacji kontroli wewnętrznej w zakresie procedur kontroli zakażeń szpitalnych, którą prowadzi 85 proc. szpitali.
Szkolenia tylko wewnętrzne
Bardzo ważnym elementem systemu jest szkolenie pracowników odpowiedzialnych za zapobieganie zakażeniom. Ustalono, że w  większości szpitali (99 proc.) odbywają się szkolenia wewnętrzne, jednak znacznie rzadziej członkowie zespołów kontroli zakażeń uczestniczą w szkoleniach zewnętrznych. Wiadomo, brakuje na to pieniędzy.

Jednym z najważniejszych obszarów prewencji najgroźniejszych zakażeń szpitalnych są:
• procedury związane z terapią dożylną,
• ryzyko zakażenia dotyczy zarówno pacjenta (zakażenie łożyska naczyniowego, sepsa odcewnikowa), jak również personelu medycznego (zakażenia WZW typu B, WZW typu C, HIV)

W tym zakresie stwierdzono, że w dalszym ciągu w 31 proc. szpitali funkcjonuje otwarty system pobierania krwi, który w świetle aktualnych wytycznych krajowych i europejskich powinien być zastąpiony zamkniętym systemem, zapewniającym personelowi większe bezpieczeństwo.
Podobny odsetek szpitali nie wdrożył procedury zakładania cewnika naczyniowego centralnego (29 proc.).
Po pierwsze sterylizacja
W zakresie wyposażenia szpitali w sprzęt do sterylizacji stwierdzono duże zróżnicowanie. W 68 proc. szpitali zorganizowana jest centralna sterylizatornia, w 48 proc. występują styrylizatornie lokalne, a 14 proc. szpitali zaopatruje się w sprzęt sterylny w zewnętrznych sterylizatorniach.

Wyposażenie w autoklawy również jest bardzo zróżnicowane – najstarsze działające autoklawy mają ponad 30 lat. 62 proc. szpitali używa sprzętu ponad 10-letniego.

Bardzo istotna jest też dekontaminacja sprzętu endoskopowego, która powinna być prowadzona w automatycznych urządzeniach zapewniających chemiczno-termiczną dezynfekcję. Spośród kontrolowanych jednostek w 77 proc. endoskopy są poddawane dekontaminacji w urządzeniach automatycznych, w 23 proc. procedury dekontaminacji wykonywane są ręcznie…

To tylko niektóre z ustaleń jednej z największych kontroli tematycznych przeprowadzona przez Inspekcję w ciągu ostatnich dwudziestu lat.